Co w ziołach leczy?

Inaczej mówiąc, jakie substancje zawarte w roślinach zwanych ziołami mogą być potrzebne, a czasami są niezbędne dla organizmu? Myślimy, o organizmie chorym, albo też osłabionym, ale nie tylko, bowiem zioła mają ważne znaczenie również w profilaktyce (zapobieganiu chorobom).

Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba zdawać sobie sprawę z tego, jakie substancje w ogóle potrzebne są nam do życia. Oprócz tlenu (pobieranego z powietrza, przez nasz układ oddechowy) trafiają one do organizmu wraz z pożywieniem. Pożywienie dostarcza nam materiału energetycznego i budulcowego: węglowodany, tłuszcze, a częściowo i białka ulegając powolnemu utlenianiu w procesie przemiany materii wytwarzają niezbędną dla życia energię (podtrzymanie czynności organizmu, stała ciepłota ciała, ruch itd.). Z dostarczonych wraz z pokarmem białek i soli mineralnych odtwarzane są ciągle zużywające się komórki i tkanki naszego organizmu.
Materiał energetyczny i budulec są w pożywieniu najważniejsze, ale nie tylko one decydują o prawidłowym funkcjonowaniu organizmu i o naszym zdrowiu. W XVIII w. wyruszający na dalekie szlaki żeglarze zabierali na swe statki oprócz sucharów i suszonego mięsa kiszoną kapustę, przekonali się, bowiem, że chroni ona przed szkorbutem, który wcześniej dziesiątkował załogi bardziej niż ludożercy na nowo odkrytych wyspach. Dopiero jednak na początku XX w. wyizolowano substancję zawartą w kiszonej kapuście i od tej pory wiemy jak wielkie znaczenie dla naszego zdrowia mają witaminy.

Ostatnio coraz częściej słyszy się o tzw. mikroelementach. Są to pierwiastki potrzebne naszemu organizmowi w bardzo niewielkich ilościach, tym niemniej wraz z postępem badań naukowych coraz bardziej przekonujemy się, jakie skutki może mieć niedobór np. krzemu, jodu, żelaza, cynku, selenu czy magnezu.
I wreszcie woda, nie darmo od dawien dawna nazywana „płynem życia”. Jest podstawowym rozpuszczalnikiem substancji niezbędnych dla organizmu, pozwala utrzymać równowagę elektrolityczną ustroju, przez co bierze udział we wszystkich funkcjach życiowych, jest wreszcie głównym składnikiem organizmu (ponad 60%). Wraz z wodą trafiają od niego niektóre sole mineralne.

Oczywiście nie wszystkie niezbędne substancje znajdziemy w roślinach. Białko roślinne jest trudniej przyswajalne dla człowieka niż zwierzęce, tłuszczów – pomijając rośliny oleiste – w nich niewiele. Za to są prawdziwą spiżarnią węglowodanów, soli mineralnych, witamin, mikroelementów, innych substancji specyficznych, których potrzebuje szczególnie organizm chory. Substancje te, wyizolowane i oczyszczone możemy najczęściej otrzymać w aptece w postaci drażetek, kropli czy zastrzyków. To nie znaczy jednak abyśmy w ogóle mieli zrezygnować z ziół. W chorobach przewlekłych, szczególnie w chorobach układu pokarmowego i moczowego, wątroby, dróg żółciowych i trzustki, a także w cukrzycy i chorobach wieku starczego potrzebna jest najczęściej nie krótkotrwała terapia uderzeniową dawką leków, lecz niewielkie ilości leku podawane systematycznie i niepowodujące skutków ubocznych. W takich przypadkach codzienna dawka odpowiednich ziół jest niezastąpiona.

Substancje lecznicze zawarte w roślinach charakteryzują się na ogół niewielkim stężeniem. Obok nich często znajdują się i takie, które łagodzą działanie leku, wpływają kojąco na narządy, np. na przewód pokarmowy. Owa różnorodność substancji, a zatem i wielostronne działanie, najczęściej bardzo delikatne, jest dobrą stroną ziół w leczeniu chorób przewlekłych.
WITAMINY
Są to drobnocząsteczkowe związki organiczne, katalizatory ogólnych lub swoistych dla danego gatunku organizmu reakcji biochemicznych. Niektóre z witamin tworzone są przez sam organizm, większość jednak trafia doń w pożywieniu. Spośród witamin przyswajanych z pokarmu roślinnego najważniejsze znaczenie ma witamina C.
Witamina C uczestniczy w przenoszeniu tlenu. W tkankach, ma znaczenie również dla innych reakcji biochemicznych. Jej niedobór wywołuje ciężkie zaburzenia przemiany materii, stany zapalne tkanki łącznej (chrząstek i kości), pękanie drobnych naczyń krwionośnych, szkorbut.
Dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminę C określa się zwykle na 70 do 100 mg. Dla porównania podajmy, że w 100 g ziemniaków znajduje się 13 mg witaminy C, w 100 g szpinaku 44 mg, kalafiora – 57 mg, kapusty – 50 mg, kapusty włoskiej – ok. 90 mg, cytrusów – 150 mg, czarnych porzeczek – 160 mg, a w owocach dzikiej róży i rokitnika 400 i więcej miligramów. Głównym dostarczycielem witaminy C są, więc warzywa i owoce, głównie świeże, bowiem jest ona wrażliwa na temperaturę. Pod wpływem gotowania w środowisku alkalicznym szybko się rozkłada, natomiast w kwaśnym jest bardziej odporna. Dlatego, też soki owocowe i konfitury zawierają dużo witaminy C. Zapotrzebowanie organizmu na witaminę C wzrasta, gdy człowiek jest osłabiony lub chory. Można je pokryć przez spożywanie wspomnianych już owoców dzikiej róży, porzeczek, żurawin, chrzanu.
 
Witamina A zwana też witaminą wzrostu, bierze udział w odradzaniu się komórek. Jej niedobór może powodować zahamowanie wzrostu, zmiany nabłonka skóry, zapalenie spojówek, upośledzenie wzroku, tzw. kurzą ślepotę. Źródłem witaminy A są oleje rybne, jaja, mleko, sery, ale nie tylko. Otóż organizm człowieka potrafi syntetyzować witaminę A z barwników roślinnych zwanych karotenami. Najwięcej karotenów zawierają owoce, jagody i korzenie roślin o charakterystycznej żółtoczerwonej barwie: marchew, pomidory, jarzębina, głóg, dzika róża. Trzeba tu dodać, że ani karoteny, ani witamina A nie rozpuszczają się w wodzie, lecz w alkoholu lub tłuszczach, dlatego też wywar z marchwi czy też dzikiej róży nie będzie lekiem karotenowym, będzie nim natomiast np. konfitura z jarzębiny, przecier z marchwi lub nalewka jarzębinowa.
 
Witamina B (wyodrębniona w r. 1912 przez naszego rodaka Kazimierza Funka, który też po raz pierwszy użył terminu „witamina”) ma wielkie znaczenie dla funkcjonowania układu nerwowego Głównym jej źródłem jest chleb razowy, otręby, drożdże, w mniejszych ilościach występuje w grochu, maku, nasionach czarnuszki, kminku.
 
Witamina D nazywana przeciwkrzywicową, niezbędna szczególnie dla dzieci, otrzymywana jest z tranu rybiego. Ponadto ustrój nasz syntetyzuje witaminę D z tzw. ergosteryn znajdujących się w drożdżach, grzybach i nasionach wielu roślin.
 
Witamina E – jej brak powoduje m.in. zaburzenia procesów rozrodczych – w największych ilościach znajduje się w kiełkach zbożowych (pszenicy, jęczmienia), w mniejszych – w liściach sałaty, szpinaku, a także pokrzywy i mniszka.
 
Witamina F zapobiega wielu schorzeniom skóry. Znajduje się w prawie wszystkich tłuszczach roślinnych, zwłaszcza w oleju lnianym, konopnym, makowym, słonecznikowym, sojowym. Stąd też przy różnego rodzaju stanach zapalnych skóry używa się maści zawierających te oleje. W medycynie ludowej w leczeniu czyraków, egzem i różnego rodzaju wysypek stosowano siemię lniane w postaci okładów na chore miejsca.
 
Witamina K – jej niedobór powoduje zmniejszoną krzepliwość krwi Jest rozpowszechniona we wszystkich zielonych roślinach. W ziołolecznictwie stosowany jest krwawnik, który od swoich leczniczych właściwości wziął nazwę. Niedobór witaminy K pokrywa również tasznik, rdest ostrogorzkl, pokrzywa.
 
Witamina P znajduje się w zielu ruty, bratkach, gryce, kwiatach bzu czarnego. Jej niedobór może powodować patologiczne zmiany naczyń krwionośnych. W leczeniu chorób oczu od dawna stosuje się rutę, która zawiera jeden ze związków z grupy witaminy F, nazwany rutyną.
 
Aczkolwiek zioła lecznicze stosujemy w terapii lub profilaktyce zazwyczaj nie ze względu na zawartość witamin, to jednak małe ich ilości wspomagają bardzo często działanie podstawowej substancji leczniczej i dlatego ich obecność w ziołach jest bardzo istotna.
 
SOLE MINERALNE
Około 5 – 7 procent wagi naszego ciała stanowią sole mineralne. Tworzą one nasz układ kostny (przede wszystkim sole wapniowe i fosforowe), znajdują się też w tkankach miękkich, nawet we krwi. W procesie przemiany materii, w trakcie spalania tłuszczów, węglowodanów i białek, które to stanowią podstawę naszego pożywienia, tworzą się produkty kwasowe. Natomiast odczyn krwi oraz tkanek musi być zawsze lekko zasadowy, dlatego też organizm nasz ciągle potrzebuje odpowiedniej ilości pierwiastków zasadowych – głównie wapnia, potasu, sodu i magnezu. Wapń, który jak już wiemy jest głównym budulcem kości, wchodzi również w skład osocza krwi. Potas niezbędny jest w regeneracji organizmu, magnez jest składnikiem naszych szarych komórek mózgowych. Te i inne pierwiastki wiążą kwasowe produkty przemiany materii tworząc obojętne sole, które wydalane są później wraz z moczem, kałem i potem. Najważniejszym dostarczycielem pierwiastków zasadowych są jarzyny i owoce. W ziołach leczniczych znajduje się od kilku do kilkunastu procent soli związków, w których zawarte są te pierwiastki. Z tej zawartości 30 do 60 procent przechodzi do wywarów. Najważniejsze, że sole mineralne organizm nasz łatwo przyswaja, w istotny sposób poprawiając bilans elektrolityczny.
 
MIKROELEMENTY
Dla prawidłowego funkcjonowania organizmu konieczny jest nie tylko wapń, sód, potas, magnez czy żelazo, chociaż tych pierwiastków rzeczywiście potrzebuje on najwięcej. Od siedemdziesięciu lat uczeni przekonują się o znaczeniu coraz to innych pierwiastków, mniej lub bardziej rozpowszechnionych w przyrodnie, a w ustroju człowieka występujących w bardzo niewielkich ilościach. Przykładowo dzienne zapotrzebowanie organizmu dorosłego mężczyzny na żelazo wynosi zwykle 19 mg, na miedź 2 – 3 mg, a na chrom tylko 5 -10 mikrogramów. Niedobór nawet tak mikroskopijnych ilości tych pierwiastków, jak również krzemu, litu, jodu, manganu, cynku, selenu, fluoru, molibdenu, może powodować ciężkie schorzenia. Dlatego też nazywane one są mikroelementami – chociaż potrzebne w niewielkich ilościach, pełnią jednak wielorakie, ważne role w funkcjonowaniu organizmu.
 
Zioła mogą być bardzo istotnym źródłem mikroelementów – i to z dwóch względów. Po pierwsze – znana jest zdolność określonych gatunków roślin do kumulowania i odkładania w swoich tkankach pewnych pierwiastków pobieranych ze środowiska przyrodniczego, np. skrzyp polny kumuluje związki krzemu. Po drugie – rośliny czerpią swoje życiowe substancje z gleby, a więc jeżeli gleba w określonym miejscu zawiera potrzebne nam mikroelementy, rośliny tam bytujące najczęściej je zawierają. I znów ważne jest, że pierwiastki te występują w postaci substancji łatwo przyswajalnych.
* * *
Oprócz wymienionych wyżej witamin, soli mineralnych, a wśród nich i mikroelementów, zioła zawierają wiele innych substancji, które ze względu na swe właściwości mogą mieć znaczenie dla profilaktyki i terapii. Są to nitrozwiązki, azuleny, flawonoidy, kardenolidy (glikozydy nasercowe), garbniki, gorycze, kumaryny, saponiny, śluzy, olejki eteryczne, kwasy organiczne, żywice i inne. Aby dać wyobrażenie o bogactwie i różnorodności substancji leczniczych w roślinach wystarczy przytoczyć takie oto fakty. Otóż w medycynie znanych i stosowanych jest około 15 tys. roślin, a pomimo szybkiego rozwoju chemii i przemysłu farmaceutycznego 30 – 40 procent wszystkich stosowanych leków to leki pochodzenia roślinnego. Farmakolodzy wyodrębnili dotąd z roślin ponad 24 – tys. związków biologicznie czynnych, w tym 4 tys. alkaloidów.
Nie będziemy w tym miejscu wymieniać substancji specyficznych dla poszczególnych gatunków roślin, ani tym bardziej opisywać mechanizmów ich działania. Ograniczmy się jedynie do ostrzeżenia: nie wszystkie działają łagodnie! Dlatego też o celowości, a także o formie leczenia bezwzględnie winien decydować lekarz. W ostrych i cięższych stanach chorobowych nawet z pozoru delikatne ziółka mogą szkodzić, mogą również stać się przyczyną groźnych powikłań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.